Około 12 wyszliśmy z domu, żeby iść na uczelnię na obiadek. Obiad był średnio zjadliwy. O zupie nie ma co wspominać. Poza tym dali udko z chyba kurczaka i ryż. Do tego dużo chleba wziąłem, dzięki czemu nawet się najadłem.
Po obiedzie wsiedliśmy w autobus do TerasParku gdzie znajduje się Carefour. W zwykłym autobusie bilet także kosztuje 1,25TL, więc jest bardzo fajnie. Obok poligonu wojskowego jechaliśmy ponad 5 minut, więc jakbyśmy wtedy szli pieszo tą drogą to zajęło by nam to z 30 min. A w tym czasie spotkalibyśmy policję niemalże na pewno.
TerasPark jest ogromy, prawie jak Silesia City Center. W Carefourze w sumie nie było nic ciekawego. Większość rzeczy było droższe niż w naszych sklepikach... Jednakże znaleźliśmy tam tańsze czepki na basen, które potrzebujemy na następne zajęcia z WFu. Poza tym kupiłem butelke herbaty bo mnie suszyło.
Pochodziliśmy po całym centrum handlowym; sklepy mało interesujące były. Weszliśmy na samą górę na taras widokowy. Niestety drzwi do tarasu były zamknięte ;/ a przed drzwiami była taka hica, że ledwie tam 3 minuty wytrzymałem.
Na dolnych piętrach znaleźliśmy stoisko z XBoxem360 + Kinect. Pograliśmy 10 min i zmachaliśmy się niemiłosiernie.
Nieco dalej było kino 6D. Bilet za 7,50TL, to czemu by nie skorzystać? Wzięliśmy film o dinozaurach. Okulary 3D, fotele na urządzeniu, które się rusza, spryskiwacze z wodą i gumowa rurka pod nogami ze sprężonym powietrzem. Film okazał się być ekstremalnym symulatorem kolejki górskiej. Jazda po ciasnej jaskini, obijanie się o ściany, jazda po lawie, prawie pionowe zjazdy w dół. Żołądek podchodził pod gardło a ręce padały ze zmęczenia od trzymania się rurki, żeby nie wypaść. Na koniec ucieczka przed T-Rexem. Dobrze, że jedliśmy kilka godzin temu.
Powrót do domu można by było porównać do kolejki górskiej. Drogi są często pofałdowane z dużymi progami zwalniającymi przez co pojazd skacze ciągle. Kierowca jedzie bardzo szybko i ostro w zakręty wchodzi ogólnie wypas. Jak wjechał w jakieś zadupia gdzie uliczka jest szerokość takiej, że ledwie mieści się ten bus, do tego bardzo kręta i nierówna ulica. Jeśli dołożyć do tego dużą prędkość i jazdę w dół daje to efekt bardzo porównywalny do kolejki górskiej. Trochę zobaczyliśmy miasta z busa na jego trasie i wróciliśmy do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz