Koło 12 obudziła mnie pracująca gdzieś wiertarka. Myślałem, że mój Dzwoneczek zaczął kręcić płytą w napędzie, ale potem zauważyłem, że jednak jest on wyłączony. Tak więc włączyłem go, odpaliłem muzykę i ogarnąłem trochę mieszkanie po wczorajszym oglądaniu meczu Polski z Portugalią. Pozmywałem naczynia, pozbierałem puszki spod kanapy i ogólnie zewsząd. Trochę śmierdziało piwem rozlanym na podłogę, ale da się wytrzymać.
Przed 14 zebrałem się i wyszedłem na Educational Games. Po drodze spotkałem ludzi z KonakHana co szli do domu. Czekali prawie 2 godziny po Analizie, żeby stwierdzić, że jednak wolą iść do domu 30 min przed WFem. Trochę pogadaliśmy i dołączyli kolejni. Razem udaliśmy się na zajęcia.
Szefowa trochę się spóźniła, ale co tam.
Zajęcia były bardzo posrane. Przyszedł szefo całego ośrodka sportowego z dziewczynami (które są wolontariuszkami, które ponoć mają nam pomagać w odnalezieniu się w mieście. Wcześnie nam je przedstawiają po miesiącu gdy już wiemy co gdzie jest i jak kupić. A jakby tego było mało prawie w ogóle po angielsku nie mówią :D)
Ćwiczenia jakie wykonywaliśmy były na poziomie przedszkola. W czasie których robili nam foty i kręcili filmiki.
- Chodzenie po sali,
- na klaśnięcie zmiana sposobu chodzenia,
- na dwa klaśnięcia zatrzymanie się
- Chodzenie po sali,
- na klaśnięcie zatrzymanie się
- na kolejne klaśnięcie chodzenie w zwolnionym tempie
- Chodzenie po sali,
- na klaśnięcie zatrzymanie się,
- na kolejne pad na ziemię,
- Odbicie lustrzane - jedna osoba robi głupie miny i ruchy, a partner powtarza to w taki sposób, żeby wyszło "odbicie w lustrze"
- Rzeźbienie - dwa kółka po tyle samo osób. Duże kółko na klaśnięcie przechodzi w prawo o 1 miejsce i zmienia położenie jednej kończyny albo całego działa modela w małym kółku.
Koło 19 moi współlokatorzy poszli na wyprawę w poszukiwaniu taniego dużego wina, które kopie mocno. Udało im się znaleźć i przyszli do nas z 2 osobami wypić 1,5litra na łeb. Wyglądali strasznie pod koniec.
W nocy Mateusz poszedł spać do pokoju i zamknął się na klucz. Zasnął słuchając muzyki z laptopa na pełnej głośności. Do ponad 2 w nocy laptop grał ciągle aż bateria padła. Po tym mogłem iść spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz