Potem pojechaliśmy znów do Hierapolis i Pamukkale. Pierwszy plan był taki, aby jechać na weekend nad morze ale pogoda miała się zepsuć już po piątku więc zmieniliśmy ten plan. Pieniędzy praktycznie starczyło mi tylko na przejazd w obie strony. Zostały mi tylko chyba z 2 TL.
Podczas wędrówki przez Hierapolis odwiedziliśmy miejsca, które pominęliśmy wcześniej. Na trzaskałem kilka fotek nowych oraz mam jeszcze te które robił Krzysiek.
Na Pamukkale także poszliśmy na początek z innej strony. Naszym oczom ukazała się wspaniała panorama wapiennych tarasów. Coraz większy obszar jest już zalany przez wodę przez co wygląda to majestatycznie.
Słońce przygrzewało jeszcze mocniej, niż poprzedniego razu. Skóra przez cały dzień bardzo się spiekła. Na szczęście plecak nosiłem w ręce a nie na ramionach jak co niektórzy. Dzięki temu mam w miarę równo spalone plecy i ramiona - a nie opaleniznę w kształcie plecaka.
Miejscówka na której leżeliśmy ostatnio była dziś już zalana przez wodę, więc musieliśmy położyć się trochę dalej. Po drodze do tego miejsca był wodospadzik, którego także nie było wcześniej. Na trzaskaliśmy przy nim fotek i poprosiliśmy Chińczyka, żeby zrobił nam grupowe zdjęcie, bo i tak nam robił fotki - ale ze swojego aparatu :D.
Wieczorem jak wracaliśmy już do domu - weszliśmy do apteki po jakiś krem na oparzenia słoneczne. Po kilku minutach tłumaczenia co chcemy - jakby tego było pokazywałem kolesiowi tubkę kremu na półce i nadal nie wiedział o co chodzi. W końcu przynieśli coś innego. Zestaw: krem do opalania plus krem po opalaniu. Wszystko cacy tylko cena była zabójcza - 60TL (Ponad 100zł). Jak to tylko zobaczyłem, odwróciłem się na pięcie i wyszedłem.
W Migrosie kupiłem sobie przynajmniej krem nawilżający (bardzo pomaga), 2 piwa i chleb na kolację.
W domu prysznic, smarowanie, kolacja - cały chleb + ser i jajka. Potem do Konakhana po fotki i na film - "Cela 211" - bardzo dobry film.
W nocy zaczęliśmy grać ze współlokatorami w Dungeon Defenders. Tak się wkręciliśmy, że do ponad 4 rano pykaliśmy. Jak zobaczyliśmy, która godzina jest stwierdziliśmy, że czas iść spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz