Dzień nudny. Rozpoczął się o 15,30 i ograniczył się jedynie do leczenia kaca po wczorajszej imprezie. Na obiadek Mateusz machnął gulasz z piersi kurczaka i kartofle. Przez cały dzień nic twórczego nie zrobiliśmy poza obejrzeniem anime.
Wieczór był straszny bo kac się odezwał ponownie i chyba się struliśmy wodą albo niedogotowanymi kartoflami. Struty ze złym ogólnym samopoczuciem poszedłem spać wyjątkowo wcześnie bo około godziny 00.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz