Reklama

wtorek, 14 lutego 2012

Dzień 15, 14.02.2012, Wtorek, Denizli, Turcja

Pierwszy dzień zajęć. Pobudka była straszna o nieludzkiej godzinie. Już nie pamiętam ktora to była bo obudziłem się  dopiero na uczelni.
Pierwsze zajęcia - Mechanika Materiałów zaczęły się o godzinie 8.00. Profesor przyszedł i oznajmił nam, że zmienili ten przedmiot na Dynamikę. Tak więc zaczęliśmy wykład z dynamiki, profesorek bardzo dobrze mówi po angielsku i fajnie tłumaczy. Ogólnie wypas. 5 stron notatek i lekka senność.
Następny wykład z Analizy Numerycznej także po angielsku. Widocznie w tym roku nie będzie takiego burdelu, że wykładowcy będą po turecku gadać sobie do ściany. Profesor bardzo sympatyczny, wymowę ma trochę gorszą niż poprzedni przez co jak dyktował kilka zdań ludzie pytali się ciągle jak się pisze dane słowo. Potem tak jakby trochę wyśmiali jego wymowę litery R (mowi 'orsz') przez co chyba się zdenerwował i zaczął to pisać na tablicy (tak niewyraźnie że było ciężko przepisać).
Kolejne zajęcia jakie się odbyły to laborka z Analizy Numerycznej z tym samym profesorem. Na początek dokończył wykład, a potem pobawiliśmy się programem MATLAB.
Wcześniej skończyliśmy laborkę, więc na dłuższej przerwie niektórzy kupili sobie Tavuk Doner, bardzo polecali bo dobre i można się najeść za 2,5TL.
Ja z kilkoma osobami przeszedłem się na Eğitim Fakültesi (Wydział Edukacji) poszukać sali, w której ma odbyć się lekcja tureckiego. Po małej wycieczce po wydziale gdzie same dziewczyny praktycznie są znaleźliśmy salę. Okazało się, że jest to jakaś malutka salka konferencyjna czy coś w ten deseń. Wyszliśmy przed wydział i powiedzieliśmy o tym reszcie. No  ale skoro na planie tak mamy to jak zbliżyła się godzina 13,30 poszliśmy pod tą salę poczekać, może coś się stanie.
I stało się. Przyszedł sympatyczny pan i powiedział nam, że za tyg zajęcia odbędą się w większej sali, jak ją znajdą. Poinformował nas także o tym, że w punkcie ksero na wydziale w piwnicy możemy zgłosić się po odbiór kserówek książki do tureckiego. Po tych słowach puścił nas do domu.
Co prawda za dwie godziny miał się jeszcze odbyć wykład z Ekonomii, ale stwierdziliśmy, że idziemy do domu. I dobrze zrobiliśmy bo jak zjedliśmy obiad to dostałem informację, że ten wykład został odwołany przez  innych.
Wieczorem odwiedziliśmy resztę grupy z innego budynku z piwem w ręce. Posiedzieliśmy z 2-3 godziny, zrobiliśmy lekką wiochę, przez przypadek zalałem jednemu łóżko piwem i postanowiliśmy wrócić do domu.
Reszta już jest nudna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz